Podczas świątecznego pobytu u dziadków w Puławach pojechaliśmy na lodowisko. To był nasz pierwszy raz w tym sezonie. Ula naprawdę świetnie jeździ – pewnie przyczyniły się do tego nasze wakacyjne jazdy oraz 4 lekcje w Rollschool w październiku. Staś to natomiast mistrz lodowiska. A mama? Oczy dookoła głowy, żeby to wszystko ogarnąć, jednocześnie mając łyżwy na nogach.



Lodowisko w Puławach