W ostatnim tygodniu sierpnia Staś pojechał na swój pierwszy obóz. Był to obóz piłki nożnej z klubu Turbo Football Academy, w którym trenuje. Mimo wyzwań, trudnych treningów i sporego wysiłku, poradził sobie świetnie. Wielka duma! 😻
Obóz piłkarski


W ostatnim tygodniu sierpnia Staś pojechał na swój pierwszy obóz. Był to obóz piłki nożnej z klubu Turbo Football Academy, w którym trenuje. Mimo wyzwań, trudnych treningów i sporego wysiłku, poradził sobie świetnie. Wielka duma! 😻

W jedno z sierpniowych popołudni pojechaliśmy z dziećmi do Centrum Nauki Kopernik. Mimo spędzonych ponad 3 godzin na zwiedzaniu, nie udało nam się obejrzeć wszystkich eksponatów – zostały na kolejną wizytę 🙂

17 sierpnia pojechaliśmy do Edukacyjnego Parku Rozrywki Farma Iluzji. Wróciliśmy tam po 3 latach, bo dzieci trochę urosły i chcieliśmy odkryć park na nowo. Było fajnie 🙂 choć niestety zwiedziliśmy nawet punkt medyczny, bo Staś gorzej się poczuł i dostał

Drugą połowę dnia 15 sierpnia spędziliśmy w Górach Świętokrzyskich. Zdobyliśmy najwyższy szczyt tych gór Łysicę.

15 sierpnia wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do zamku Krzyżtopór. Ogromne ruiny zrobiły na nas wrażenie.

Nasze zagraniczne wakacje spędziliśmy w tym roku na Cyprze, korzystając z biura podróży Sun&Fun. Lecieliśmy LOT-em, co miało duże plusy – „normalna” godzina wylotu i powrotu oraz przekąski i prezenty dla dzieci na pokładzie samolotu. Kiedy wylądowaliśmy, powitała nas piękna

Ostatni lipcowy weekend spędziliśmy w Bielsku-Białej. Zatrzymaliśmy się w hotelu Ibis Styles. Pobyt był krótki, tylko 2-dniowy, dlatego musieliśmy wykorzystać go na maxa. W piątkowe popołudnie spotkaliśmy się z kolegą Stasia, odebraliśmy z dworca tatę, który dojechał do nas pociągiem,

Jeden z lipcowych tygodni spędziliśmy u cioci i wujka w Katowicach. Spędziliśmy fajny czas odpoczywając i jeżdżąc na wycieczki. Do najfajniejszych należała Rodzinna Szychta w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu, gdzie dzieci przekonały się, jak ciężka jest praca górnika. Innego

W połowie lipca pojechaliśmy z Krzysztofem do Wiednia. Wyjazd był służbowy, miałam konferencję ISSID (psychologii różnic indywidualnych), na której miałam wystąpienie. Dzieci pojechały do dziadków, a my ruszyliśmy w drogę. Czasu na zwiedzanie nie było dużo, ale i tak udało

W sobotę wybraliśmy się do Majalandu pod Warszawą. Szaleństwo zabaw, karuzel i rollercoasterów pochłonęło nas bez reszty 🎢