27 lipca 2024 wybraliśmy się na wycieczkę do Bałtowa. Odwiedziliśmy słynny jura park, pobawiliśmy się na wesołym miasteczku i strefie wodnej, zjedliśmy pyszny obiad. To był miły, rodzinny czas.
Bałtów


27 lipca 2024 wybraliśmy się na wycieczkę do Bałtowa. Odwiedziliśmy słynny jura park, pobawiliśmy się na wesołym miasteczku i strefie wodnej, zjedliśmy pyszny obiad. To był miły, rodzinny czas.

21 lipca 2024 wybraliśmy się na Kosmiczne Ranczo, które znajduje się niedaleko Góry Kalwarii. Jest to miejsce, w którym można spędzić miło kilka godzin, wypoczywając i bawiąc się w kosmicznej atmosferze. Trafiliśmy na świeżo otwartą strefę wodną – wielki dmuchaniec, z

Wielkanoc jest dla nas czasem bardzo rodzinnym. Święta spędziliśmy w naszych domach u rodziców w Puławach i w Kozienicach. Oczywiście malowaliśmy pisanki i świeciliśmy koszyczki. Dzieci wraz z kuzynami szukali jajeczek ukrytych w ogrodzie. Zabawa była świetna!

24 marca 2024 wybraliśmy się do Pracowni Zająca, która jest tymczasową, wielkanocną atrakcją na Stadionie Narodowym. Dwa lata temu byliśmy tam w Fabryce Elfów i było fajnie. Pracownia miała 4 sale, w każdej były inne aktywności. Dzieciom się podobało, ale

17 marca poszliśmy do cyrku. Dzieci były tam po raz pierwszy w życiu, a ja po raz pierwszy od prawie 30 lat. To, co uderzyło mnie na początku, to że jest on taki mały. Z perspektywy dziecka oceniałam cyrk jako

W sobotę 9 marca wybraliśmy się ze Stasiem do teatru na spektakl „Dzieci z Bullerbyn”. Niedawno skończyliśmy czytać tę książkę i Staś jest nią zachwycony. Przedstawienie bardzo nam się podobało 🙂

Staś od niedawna interesuje się minerałami. Odwiedziliśmy wczoraj targi minerałów odbywające się w ten weekend w Pałacu Kultury i Nauki. Kolekcja minerałów Stasia bardzo się wzbogaciła 🙂

W styczniu i w lutym bawiłam się razem z Sowellą i pilotem aż na dwóch balach karnawałowych – jeden odbywał się w Warszawie w sali zabaw Liski Urwiski, a drugi w moich rodzinnych Puławach w naszej ulubionej Innej Bajce.

Po powrocie z ferii zabraliśmy Stasia na Górkę Szczęśliwicką, żeby szlifował zdobytą umiejętność jazdy na nartach. Naprawdę radzi sobie bardzo dobrze. Inspiruje mnie to – może ja też zacznę jeździć? Tylko chyba spróbuję na snowboardzie.

Tym razem nasza wyprawa była bardzo, bardzo bliska – do dużego pokoju 😉 sylwestra spędzaliśmy tylko w naszym gronie. Bawiliśmy się świetnie, do tego stopnia, że od 1 stycznia Ula codziennie pyta, kiedy znowu robimy sylwestra 😀